logo

Die Kunst der Fuge – Piotr Słopecki – 2 września 2012

Zapraszamy na kolejny koncert z cyklu Akademia Cichej Muzyki. Tym razem  „Sztuka fugi” Jana Sebastiana Bacha, najznakomitsze kompendium muzycznej polifonii, w interpretacji Piotra Słopeckiego.

proj. Dorota Piotrowiak

 Piotr Słopecki w 1996 roku ukończył z wyróżnieniem studia muzyczne w klasie fortepianu prof. Zbigniewa Śliwińskiego w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Obecnie zatrudniony jest w gdańskiej uczelni na stanowisku asystenta, a jednocześnie poszerza swoje umiejętności muzyczne studiując w klasie organów prof. Bogusława Grabowskiego. Będąc studentem, w 1993 roku uzyskał drugą nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Ragusa-Ibla we Włoszech (pierwszej nagrody nie przyznano), a także specjalną nagrodę Jury Konkursu za wykonanie „Wariacji Goldbergowskich” J. S. Bacha. Utwór ten w 1994 roku zarejestrował na płycie CD dla wytwórni DUX. Inne wielkie dzieło Bacha, Kunst der Fuge Piotr Słopecki włączył do swojego repertuaru w wersji fortepianowej w 1996 roku, a w 2000 roku również w wersji organowej. We wrześniu 2000 roku wziął udział w XXXIV Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku, występując w niekonwencjonalnym programie: dwóch wykonawców grających naprzemiennie preludia J. S. Bacha i F. Chopina.

 

 

Z recenzji Witolda Paprockiego, „Ruch Muzyczny”: 

Sztuka fugi to dzieło niezwykłe, nie tylko pośród kompozycji Jana Sebastiana Bacha, ale i w dziejach muzyki w ogóle. Owa wyjątkowość dotyczy i samej materii muzycznej, i sposobów jej przedstawiania – chyba żaden utwór nie był grany w tylu konfiguracjach obsady. Bach nie sprecyzował tej kwestii (nie zdążył, a może nie zamierzał?), Die Kunst der Fuge stało się więc dziełem uniwersalnym, grywanym, a nawet śpiewanym. Wykonania w rozmaitych składach: od solowych (fortepian, organy), przez solową obsadę instrumentalną (kwartet), liczniejsze zespoły kameralne, na orkiestrach i chórach kończąc prowadzą – oczywiście – do mnogości koncepcji interpretacyjnych.

Do grona artystów, którzy postanowili podjąć wyzwanie Bachowskiego sfinksa dołączył ostatnio polski pianista Piotr Słopecki, rejestrując dzieło na dwupłytowym albumie. W podejściu do zbioru wykazał się myśleniem wielce zindywidualizowanym. Zaniechał doszukiwania się w muzyce istoty stylu barokowego i spojrzał na nią przez pryzmat dziedzictwa romantyzmu – słuchając jego propozycji można sobie wyobrazić, że tak mogliby zagrać Sztukę fugi Schumann czy Liszt. Kolejne kontrapunkty i kanony nie przenoszą nas bowiem w krąg rozważań o istocie i złożoności barokowej polifonii, lecz w świat XIX-wiecznej miniatury fortepianowej, z całą jej wielobarwnością nastrojów – raz po raz można odnieść wrażenie, że oto artysta uderzy w ton nokturnowy, etiudowy czy typowy dla scherza. Sięga również pełnymi garściami po typowe dla romantycznej pianistyki środki wyrazu.